LKS Batycze - strona oficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Statystyki drużyny

Ligowi strzelcy

1.RAFAŁ GNIATEK
LKS BATYCZE
(12 bramek)

2.Łukasz Majcher
KORONA TRÓJCZYCE
(11 bramek)

3.DAWID KIEREPKA
LKS NAKŁO
(10 bramek)

 

 

 

 

 

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 149, wczoraj: 606
ogółem: 1 538 569

statystyki szczegółowe

Mecz po meczu

HUWNIKI - BATYCZE 1:3
BATYCZE - OLSZANY 1:1
ORŁY - BATYCZE 0:2
BATYCZE - LESZNO 0:0
TĘCZA - BATYCZE 2:1
TORKI - BATYCZE 1:1
BATYCZE - NAKŁO 4:1
MEDYKA - BATYCZE 2:3
BATYCZE - KRÓWNIKI 8:1

CZUWAJ - BATYCZE 1:0
BATYCZE - TRÓJCZYCE 1:1
UJKOWICE - BATYCZE 1:3
BATYCZE - GROM 2:2
DUBIECKO - BATYCZE 3:1 
BATYCZE - ARTMAX 2:2
BATYCZE - HUWNIKI 3:0
OLSZANY - BATYCZE 0:1
BATYCZE - ORŁY 1:4
LESZNO - BATYCZE 6:2
BATYCZE - KOSIENICE 2:1
BATYCZE - TORKI 0:1
NAKŁO - BATYCZE 2:1
BATYCZE - MEDYKA 1:3

KRÓWNIKI - BATYCZE 1:2
BATYCZE - CZUWAJ 0:4
TRÓJCZYCE - BATYCZE 1:1
BATYCZE - UJKOWICE 3:1
GROM - BATYCZE 7:0
BATYCZE - DUBIECKO 0:1

PIKULICE - BATYCZE 2:2

 

 

Kalendarium

18

07-2018

środa

19

07-2018

czwartek

20

07-2018

piątek

21

07-2018

sobota

22

07-2018

niedziela

23

07-2018

pon.

24

07-2018

wtorek

Wyszukiwarka

...:::KLASA A:::...

   

 

Aktualności

Zapowiedź nowego sezonu!

  • autor: Barteklks19, 2018-07-09 14:58

Kolejny raz "A" Klasa!

Czekamy na rozpoczęcie! 

 

Lipiec to miesiąc, w którym powoli wkraczamy w czas gdzie zaczynamy myśleć o przyszłym sezonie. Krótko podsumowując miniony sezon można stwierdzić ze uratowała nas runda jesienna gdzie zdobyliśmy 24 punkty. W rundzie wiosennej było słabiej - 17 dodatkowych punktów uplaosowało nas w klasyfikacji końcowej na szóstym miejscu. Mimo dość pewnej przewagi nad strefą spadkową był moment, w którym obawialiśmy się o własną skórę, a gra niekiedy 9-cioma zawodnikami nie sprawiała wrażenia, że pójdziemy w przód. Na szczeście mobilizacja i zwycięstwa w ważniejszych meczach dała nam spokój ducha i mogliśmy dotrwać do końca sezonu - dotrwać gdyż inaczej nie można tego nazwać. Sytuacja kadrowa momentami była krytyczna i niestety musieliśmy się posiłkować zawodnikami, którzy nawet na codzień nie trenują. Zły czas za nami i w nowy sezon wchodzimy z nowymi aspiracjami i motywacją. 

Podsumujmy krótko drużynę:

Zaczynając od pozycji bramkarza niespotkaliśmy się jeszcze z sytuacją gdzie w bramce batyczan występowało kilku zawodników. Najpierw naszej bramki strzegł Jacek Mazur, który niestety doznał bardzo poważniej kontuzji w meczu z Wiarem Krówniki. Kontuzja ta wykluczyła go z dalszej części sezonu więc musieliśmy szukać zastępstwa. Przed najwazniejszym meczem rundy jesiennej na bramkę ściągnęliśmy Jakuba Przytułę, który w meczu z Czuwajem Przemyśl spisywał się znakomicie - niestety praca zawodowa pozowoliła mu rozegrać tylko kilka ligowych spotkań, a w tym czasie świadomi sytuacji znów musieliśmy szukać nowego bramkarza. Sporadycznie na bramce wystąpili Andrzej Włoch oraz Kacper Pasierbiewicz. Zdecydowanym krokiem było pozyskanie Krystiania Milanika lecz jego chwilowy epizod w Batyczach również skończył się szybciej niż się zaczął. Kolejna gonitwa za bramkarzem - kolejna nowa postać. Do Batycz na ostatnią chwilę został pozyskany Daniel Sopel lecz również zdołał rozegrać tylko kilka spotkań. 

Cały trzon zespołu opierał się na kilku zawodnikach. Maciej Bąk, Mariusz Miara oraz Łukasz Kiernozek byli zawodnikami, bez których nasza obrona wyglądałaby jak szwajcarski ser. Ich dyspozycyjność zaważyła o tym, że utrzymaliśmy się w lidze. Linia pomocy opierała się głównie na czterech zawodnikach - Pawle Baranie, który jest niewątpliwie symbolem batyckiej drużyny i filarem, od którego rozpoczyna się budowanie składu. Igor Fedyniak i Piotr Głogowski - dwóch zawodników, którzy na prawdę robią różnicę gdy są obecni na boisku i ich obecność jest prawdziwym skarbem. Do ekipy Batycz może trochę z przymusu ale lepsze to niż nic wtargnęło kilku młodych zawodników. Tomek Gałuszka, Michał Świta i Kamil Kapłon dzięki wstępom w seniorskiej drużynie ograli się i nabrali doświadczenia - na pewno trzeba pochwalić Michała Świtę, który w kilku spotkaniach pokazał jaki drzemie w nim potencjał, a to bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Kwestia ataku - Nasz najlepszy snajper Rafał Gniatek, który w rundzie jesiennej strzelił aż 13 bramek przygasł na wiosnę lecz nie można odmówić mu ambicji i woli walki czasami nawet z samym sobą. 

Spójrzmy też z przymróżeniem oka na zawodników, którzy tylko kilkukrotnie pojawili się na boisku w tym sezonie. Dariusz Grędus i Bartosz Kuźniarski - pierwszy z nich wrócił dopiero na rundę jesienną, Bartek zaś zakończył występy w Batyczach w połowie pierwszej rundy. Michał Piotrowski, który również zapowiadał się bardzo dobrze zrezygnował z gry w Batyczach w pewnym momencie i to z niewiadomych przyczyn. Marcin Malinowski, o którym warto wspomnieć na pewno grałby cały sezon lecz kontuzja w meczu przeciwko Czuwajowi wykluczyła go do końca seoznu. Po kilku meczach na wypożyczenie do GKS-u w Orłach udał się Paweł Paluszek, a pojedyncze występy odnotowali Rafał Gębala, Adrian Oborski, Maciej Kalinowski oraz Patryk Maciupa. 

Kilka słów o nowym sezonie:

Terminarz na sezon 2018/19 powinien pojawić się w ciągu najbliższych dni. Póki co wiemy kiedy startuje liga Okręgowa i myślę, że sezon wystartuje mniej więcej w połowie sierpnia. W tym sezonie witamy beniaminków: Gwiazdę Maćkowice, która pierwszy raz w historii awansowała szczebel wyżej. Pamiętacie czasy gdzie klub z Batycz rozgrywał swoje mecze na boisku w Maćkowicach? Wreszcie doczekamy się derbów z prawdziwego zdarzenia gdyż Maćkowice są naszymi sąsiadami zza miedzy! Kolejnym nowym/starym zespołem, który awansował do "A" Klasy jest wychodząca z kryzysu Żurawianka Żurawica, która niegdyś występowała w IV lidze - młodsi kibice mogą niepamiętać tłumu ludzi, który szedł na mecz niosąc pomarańczowo-czarne flagi. Czy Żurawianka zatrzyma się na "A" klasie? Przekonamy się! Ostatnim z bieniaminków jest Fort Jaksmanice, który zdobył mistrzostwo "B" klasy. Serdecznie gratulujemy awansu! Z ligą pożegnały się: Grom Wyszatyce i LKS Ujkowice. Z naszej ligi miało spadać trzy zespoły lecz z powodu rezygnacji LKS-u Pisarowce z występów w IV lidze dzięki czemu uratował się Piast Tuczempy, a taki obrót spraw uratował Biało-Czerwonych Kaszyce przed spadkiem do naszej "A" Klasy. Taki obrót spraw sprawił, że byt uratowała również Tęcza Kosienice. 

Co słychać w Batyczach?

Póki co nic oficjalnego - Oficjalne informacje pojawią się już na dniach. Wyjaśni się kwestia transferów oraz meczy sparingowych. Możemy tylko zapewnić, że jeśli wszystko się uda nie wyjdziecie z podziwu. 

OFICJALNA INFORMACJA: 

JUTRO TJ. WTOREK (10.07.2018) 

GODZ. 18.00

PIERWSZY TRENING PRZED NOWĄ RUNDĄ
(poruszymy również kwestię Pucharu Wójta

więc porsimy wszystkich o przybycie!)

 


Ostatnia kolejka

  • autor: pawellksb, 2018-06-23 10:46

"Wakacyjny futbol" na zakończenie sezonu

16.06.2018r (sobota) godzina 16:00
stadion w Pikulicach

 

Artmax Pikulice 2:2(1:1) LKS Batycze

 

                                                        1:0 Owsiany (19')
                                                 1:1 Tomasz Gałuszka (24')
                                                 2:1 Głowaty (54')
                                                 2:2 Paweł Baran (61') 

 

skład: Włoch – Maciupa, Świta, Fedyniak, Gałuszka, Bąk, Gniatek, Baran, Kiernozek, Kapłon, Pasierbiewicz
 

 

W 90 minucie spotkania rzutu karnego dla naszego zespołu nie wykorzystał Rafał Gniatek (bramkarz obronił). Sezon kończymy w wielkich mękach, ale na przyzwoitym 6 miejscu. Już za nie długo ukaże się szersze podsumowanie całego, minionego roku. Pozdrawiamy i widzimy się już za nie długo, wraz z początkiem nowego sezonu.


Tylko 0:1 w dziewięciu! Pogórze nieznacznie lepsze od...

  • autor: Barteklks19, 2018-06-13 11:37

Braki kadrowe przyczyną porażki?

Pogórze nieznacznie lepsze!

10.06.2018 r. (niedziela) godzina 17:00
stadion w Batyczach

LKS Batycze 0:1(0:0) Pogórze Dubiecko

                                           0:1 Kaczmarz (83')

 

Skład: Włoch- Miara, Kiernozek, Bąk, Świta -

 Kapłon, Baran, Gałuszka -

 Gniatekkapitan

Niedzielny mecz o przysłowiową "pietruszkę" kosztował nas wiele sił oraz pokazał jak ważna jest szeroka kadra na boiskach "A" klasy. Kontuzje, brak zaangażowania oraz obowiązki doprowadziły do tego, że nasza drużyna podejmując Pogórze Dubiecko wystąpiła w bardzo okrojonym składzie, a cały mecz wyglądał jak walka "Dawida z Goliatem". Goście niedzielnego meczu przez cały okres spotkania kotrolowali jego przebieg. Mimo całkowitej kontroli goście nie potrafili udokumentować tego bramką, a ich gra wyglądała jakby po prostu nie chcieli wygrać niedzielnego pojedynku. Bardzo dobre zawody rozgrywał Łukasz Kiernozek, który jako stoper czyścił każde zagrożenie, które wynikło z gry Pogórzan. Cały zespół zasługuje na ogromną pochwałę gdyż momentami nie było widać tak znaczącej przewagi gości, a nawet byliśmy w stanie zorganizować kilka akcji, po których mogliśmy pokusić się o gola. Dubiecko zdobywa bramkę w końcówce uciszając "zdegustowanych" kibiców swoją prowizoryczną cieszynką - bramkę dającą zwycięstwo lecz gdyby na naszym poziomie rozgrywkowym istniał system VAR bramka nie została by uznana gdyż zawodnik w momencie podania był na pozycji spalonej - widzieli to wszyscy tylko nie Pani sędzina, która po meczu przyznała się serdecznie do błędu. Cóż - w naszych realiach takie sytuacje będą wystopować bardzo często. Chcieliśmy również ciepło pozdrowić przyjezdnych kibiców Leśnika Birczy, którzy zadbali o "przyjemną" atmosfere podczas meczu i wsparli nas swoją nieoczekiwaną obecnością. Niedzielny mecz to przeszłość, a my chcemy zaprosić na ostatnie spotkanie tego sezonu do Pikulic gdzie zagramy tylko i wyłącznie o to by nie spaść na ósme miejsce w tabeli. Ciekawiej będzie na innych boiskach - mecz o wszystko rozegra nasz rywal "zza miedzy". LKS Ujkowice zagra z Wiarem Krówniki i tylko zwycięzca może liczyć na utrzymanie. Życzymy powodzenia Ujkowicom i wygrania tego jakże znaczącego pojedynku. 

Dwie informacje: 

1. Mecz z Artmaxem Pikulice odbędzie się w SOBOTĘ o godzinie 17.00 lub 16.00 - jeśli godzina sie zmieni informacje pojawią się tutaj i na naszym facebooku. 

2. Dla zaintersowanych - mecz LKS-u Ujkowice z Wiarem Krówniki planowo odbędzie się w niedzielę o stałej porze - 17.00. To może być bardzo ciekawe widowisko więc zapraszamy! 

 


Sromotna klęska z ostatnią drużyną ligi!

  • autor: Barteklks19, 2018-06-05 00:15

BLAMAŻ, KATASTROFA, WSTYD!

Grom gromi Batycze!  

03.06.2018 r. (niedziela) godzina 17:00
stadion w Wyszatycach

Grom Wyszatyce 7:0(3:0) LKS Batycze

                                           1:0 Hamryszczak (30')

                                           2:0 Lis (36')

                                           3:0 Lis (44')

                                           4:0 Dudek (50')

                                           5:0 Dudek (55')

                                           6:0 Gierczak (56')

                                           7:0 Galanty (65')

 

Skład: Sopel- Miara, Włoch, Bąk, Świta -

Kiernozek, Kapłon, Fedyniak, Gałuszka -

Głogowski(36' Maciupazmiana), Gniatekkapitan

To co wydarzyło sie podczas meczu 28 kolejki przemyskiej "A" klasy pomiedzy Gromem Wyszatyce, a LKS-em Batycze przerosło oczekiwania wszystkich, którzy obserwowali ten mecz lub mieli jakiekolwiek obiekcje wobec możliwego przebiegu spotkania. Grom przejechał po Batyczach niczym walec po świeżym asfalcie mimo iż do 30 minuty nic nie wskazywało, że dostaniemy aż takie "baty". Strzelecką kanonadę w 31 minucie zapoczątkował Maciej Hamryszczak, który w sytuacji "Oko w oko" z Sopelem nie dał mu szans. Druga bramka to identyczna kopia tej pierwszej i znów wykorzystane prostopadłe podanie. Drużynie Wyszatyc tego dnia zaczęło wychodzić dosłownie wszystko - od podań "w ciemno" po wjeżdżanie w naszą obronę jak w masło. Batycka defensywa w to słoneczne popołudnie najwidoczniej zaczęła grać z gospodarzami gdyż praktycznie wszystkie bramki padały po sytuacjach gdzie zawdonik Gromu miał czystą drogę do zdobycia gola. Żadna z puszczonych bramek nie była winą naszego bramkarza. "Cumel" robił co mógł lecz "dziurawa" drużyna nie pomogła mu zatrzymywać rozpędzonych Wyszatyc. Można usprawiedliwiać się absencją kilku zawodników - Baran, Gębala, Grędus, Głogowski (występujący z urazem wytrzymał tylko 30 minut), Gałuszka. Pamiętajmy, że to słabe usprawiedliwienie i wszystko było w naszych nogach. Totalna kapitulacja i oddanie pola drużynie Gromu doprowadziła nas do najwyższej porażki w tym sezonie. Przegrać tak wysoko z ostatnią drużyną w tabeli? DRAMAT. W ostatniej akcji meczu prawie ratujemy honor lecz strzał Gniatka ląduje ... na poprzeczce. 

Grom już przed meczem wiedział, że w walce o utrzymanie raczej nie ma już szans. Batycze również nie grały o nic - mimo wszystko coś niedobrego wydarzyło się w Wyszatycach i najlepszym krokiem naprzód bedzie zapomnienie o wszystkim co wydarzyło się w pierwszą niedzielę czerwca. Nikt dawno nas tak nie upokorzył lecz mówi się trudno - w kolejną niedzielę zagramy przedostatni mecz tego sezonu, a naszym przeciwnikiem bezie Pogórze Dubiecko. Pewni utrzymania możemy spać spokojnie lecz miło byłoby zakończyć rozgrywki na wyższym miejscu niż "tylko ósme". Do zobaczenia w niedzielę! 


Wygrane derby z Ujkowicami! Czy LKS się utrzyma?

  • autor: Barteklks19, 2018-05-30 14:46

DERBY SĄ NASZE!

Mecz niewykorzystanych szans!  

27.05.2018 r. (niedziela) godzina 17:00
stadion w Batyczach

LKS Batycze 3:1(1:0) LKS Ujkowice

                                           1:0 Bąk (17')

                                           1:1 Bubelski (58')

                                           2:1 Gniatek (73')

                                           3:1 Włoch (75')

 

Skład: Sopel- Miara, Włochbramka, Bąkbramka, Świta -

Głogowski(46' Kapłonzmiana), Baran, Fedyniak, Gałuszka -

Kiernozek, Gniatekkapitanbramka

Od początku tego spotkania było wiadomo, że jeśli LKS Ujkowice przegra ten pojedynek narobi sobie problemów zwiaznaych z utrzymaniem się w lidze. Na nas nie ciążyła żadna presja i tego niedzielnego popołudnia byliśmy lepsi pod każdym piłkarskim aspektem. Z całym szacunkiem do drużyny Ujkowic ale wynik 3:1 to najmniejszy wymiar kary i jest uzależniony tylko niemocą naszych zawodników. 

Już w 7 minucie bramce Mossura zagroził Kieronozek, który głową próbował umieścić piłkę w siatce. Chwilę później podanie Głogowskiego wzdłuż pola karnego kończy się fiaskiem gdyż zabrakło kogoś kto zamknie to cięte, dobre podanie. W 15 minucie indywidualnie próbuje Gniatek, który uderza lecz niestety niecelnie - od początku widać było, że batycka ekipa jest o klasę lepsza od przyjezdnych. Gra z klepy, nonszalanckie podania "piętą", które odziwo wychodziły oraz bardzo zorganizowana gra w obronie przełożyły się na efektowność, a co najwazniejsze efektywnosóć. Widać było, że mieliśmy polę do gry co w swoim przełamaniu wykorzystać chciał Gniatek. W 19 minucie pierwszy raz tego popołudnia Batycka drużyna zapisuje się na tablicy wyników. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na bramkę zamienia Maciej Bąk, który wyskakuje do piłki najwyżej i jego precyzja kieruje futbolówkę do siatki. Trzeba wspomnieć, że Maciej strzela ostatnio niczym Kamil Glik - kolejna bramka z główki i kolejna bardzo widowiskowa. Po strzelonej bramce jak zwykle przerabiamy stary scenariusz - chwilowo cofiemy się do swojej połowy, a inicjatywę przejmują goście. Nasza chwilowa "zadyszka" nie przyniosła naszemu derbowemu rywalowi zmiany rezultatu - w 27 minuie stuprocentową okazje miał Gałuszka lecz jego strzał z bliskiej odległości nie trafia w światło bramki. Dwie minuty później naszą miażdżącą przewagę mógł wykorzystać znów Gniatek lecz jego strzał po krótkim słupku znowu zaliczył tylko boczną siatkę.  W 37 minucie złe podanie wykonuje Baran narażając zespół na groźną kontrę - na szczeście zamiary Ujkowiczan spełzły na niczym. Minutę później Gałuszka, miał kolejną wspaniałą sytuację do podwyższenia wyniku lecz w tej sytuacji zamiast podawać wolał sam próbować - kiksując. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowdzeniem Batycz i na przerwę schodziliśmy w bardzo dobrych nastrojach. 

Druga odsłona nie zaczęła się dobrze dla przyjezdnych - najpierw żółtą kartkę otrzymał Patryk Stachura za dość groźny faul, chwilkę później za dyskusję z sędzią wyleciał z boiska otrzymując "czerwo". Bardzo groźnej kontuzji doznał Piotrek Głogowski niefortunnie upadając z dość dużej wysokości walcząc o piłkę. Jego plecy nie wytrzymały i niestety zwijając się z bólu musiał opuścić boisko. Na jego miejsce wskoczył Kamil Kapłon, który już minutę później mógł zapisać się na listę strzelców. W sytuacji "sam na sam" wchodząc w pole karne z prawej strony boiska uderzył wkładając w strzał wiele siły co przełożyło się na celność. Co najlepsze - Ujkowiczanie się zmobilizowali i w 60 minucie doprowadzają do remisu. Zdecydowanie najlepszy na boisku ujkowickiego LKS-u, Bubelski zdobywa bramkę na 1:1 wykorzystujac dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry. Ujkowice grały w 10-tkę i niestety zaszkodziliśmy sobie stratą bramki. Mimo że byliśmy o niebo lepsi, tworzyliśmy grę i kreowaliśmy sytuacje nie potrafiliśmy przełożyć tego na wynik. W 73 minucie zdobywca bramki dla Ujkowic niestety dla gości dopuszcza się zagrania ręką we własnym polu karnym. Sędzia wskazuje na "wapno", a pewnym egzekutorem jedenastki zostaje Rafał Gniatek. Na pewno to nie do końca pomoże mu w przełamaniu lecz na pewno doda pewności siebie. Dwie minuty później prawą stroną szarżuje Bąk i podając wzdłuż pola karnego, wspaniale odnajduje osamotnionego Włocha, a ten jako weteran tylko doklada nogę strzelając na 3:1. Do końca mieliśmy jeszcze kilka sytuacji...  Swoją miał Kiernozek, znowu Kapłon i znowu Tomek Gałuszka - chyba największy przegrany derbów gdyż jego niemoc na pewno nie doda mu skrzydeł. Wygrywamy 3:1 i dzięki temu zwyciestwu przeskakujemy na 4 miejsce - możemy nadal skończyć sezon w TOP 3 lecz na swojej drodze musimy pokonać Pogórze Dubiecko. 

Sytuacja w tabeli dla nas nie jest już groźna - dół tabeli ma dosłownie "przekichane". Jeśli z 4 ligi podkarpackiej spadnie Granica Stubno, która w tym momencie traci cztery punkty do miejsca premiowanego pozostaniem w lidze, z piątej ligi będzie spadać nie trzy zespoły, a cztery! Póki co trzeci od końca są Biało-Czerwoni Kaszyce, które owszem - mają jeden punkt straty do pozostania w lidze ale rozkład punktów pomiędzy poszczególne drużyny może przysporzyć niezłego psikusa. Zostało trzy spotkania i do zdobycia 9 punktów więc jeszcze wszystko możliwe. Szansę na spadek ma nawet jeszcze Motor Grochowce co w takim przypadku przy spadku Motoru i Biało-Czerwonych z naszej "A" klasy leciało by nie trzy zespoły (w przypadku spadku tylko Kaszyc), a cztery zespoły. Rozbieżnosć pomiędzy dziewiątą Tęczą Kosicnie, a trzynastym Artmaxem Pikulice to tylko trzy punkty - jestem przekonany, że trzy następne mecze będą dla niekótrych meczami o "piłkarski byt". Taki mecz w niedzielę rozegra LKS Ujkowice, podejmując na własnym boisku LKS Nakło. Naszym sąsiadom życzymy powodzenia i utrzymania się w lidze! Pokażcie na co was stać! 

Nasz LKS kolejny mecz zagra w NIEDZIELE o godzinie 17.00 na stadionie w Wyszatycach. 


 

 


Archiwum aktualności


Mecz 2018-06-16, 17:00


herb Artmax Pikulice (b) 2:2 herb LKS Batycze
Artmax Pikulice (b)   LKS Batycze

Ostatnie spotkanie

Nie wprowadzono danych o ostatnich meczach.

Reklama

Najbliższe spotkanie

LKS BatyczeLKS Nakło
LKS Batycze   LKS Nakło
2018-08-12, 17:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Wyniki

Mecze sparingowe

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1
Artmax Pikulice - Bizon Medyka
Fort Jaksmanice (b) - Fenix Leszno
Gwiazda Maćkowice (b) - GKS Orły
Korona Olszany - Korona Trójczyce
LKS Batycze - LKS Nakło
Orzeł Torki - Pogórze Dubiecko
Tęcza Kosienice - Wiar Huwniki
Żurawianka Żurawica (b) - Wiar Krówniki

Wspieramy

 

Komis samochodowy SUPER CARS Paweł Paluszek

Studio Cyfrowe Foto-Video BRAJ Ryszard Wojtowicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kontakt

Zapraszamy do odwiedzenia nas na facebooku ! Kliknij "Lubię to!" by być na bieżąco.

Masz sprawę ? Napisz do nas na facebooku ! Odpiszemy najszybciej jak się da. 

 

 

 

 

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.